Khamzat „Borz” Chimaev nie bierze jeńców, zarówno w oktagonie, jak i przed mikrofonem. Obecny mistrz wagi średniej postanowił wrócić wspomnieniami do swojej dominującej wygranej nad Dricusem Du Plessisem. Czeczen wprost przyznał, że przed tym starciem stanowczo przecenił umiejętności byłego czempiona z RPA!
Droga Chimaeva na sam szczyt dywizji do 185 funtów to nieprzerwane pasmo totalnej destrukcji. Kiedy „Borz” wreszcie dorwał w swoje ręce ówczesnego mistrza, Dricusa Du Plessisa, zapowiadało się na najcięższy, fizyczny test w karierze rozpędzonego pretendenta. Jednak rzeczywistość w klatce brutalnie zweryfikowała te przewidywania. Zamiast morderczej, wyrównanej wojny, fani zobaczyli absolutną dominację Chimaeva, który z łatwością narzucił swój styl i zdemolował Afrykanera.
W niedawnym wywiadzie cytowanym przez portal BJPENN.com, Khamzat z typową dla siebie szczerością ocenił poziom sportowy swojego byłego rywala. Zawodnik reprezentujący Zjednoczone Emiraty Arabskie przyznał, że na etapie morderczych przygotowań zakładał znacznie większy opór.
– Szczerze mówiąc, przeceniłem go. Myślałem, że da mi o wiele trudniejszą walkę, ale on tam w klatce po prostu walczył o przetrwanie – podsumował ze spokojem Chimaev. Słowa te stanowią potężny cios w ego Du Plessisa, który słynął z niezłomnego charakteru i żelaznej kondycji.
Ta brutalna recenzja to kolejny dowód na absolutną, mistrzowską pewność siebie Chimaeva. „Borz” udowodnił, że jego mordercze zapasy i miażdżąca kontrola w parterze to poziom po prostu nieosiągalny dla reszty stawki. Mając na koncie tak cenne skalpy, Czeczen spogląda teraz w stronę kolejnych wyzwań i obron mistrzowskiego trofeum. Ostatnie wypowiedzi jasno dają do zrozumienia, że w głowie Chimaeva nie ma w tej dywizji zawodnika, który stanowiłby dla niego realne zagrożenie.











